dołączył 2023
dołączył 2023
samotność praca na swoim Praca z domu
pytanie zadał
basia1992
·
· 10 odpowiedzi ·
3 772 wyświetleń
Znam bardzo dobrze. Dwadzieścia lat na swoim i pierwsze pięć było pod tym względem najgorsze.
U mnie pomogło coś banalnego: stały punkt w tygodniu poza domem. Wtorkowe śniadanie z kolegą z branży, od lat to samo miejsce, ta sama godzina. Nawet jak nie mamy o czym gadać, to idziemy.
Ja poszłam w drugą stronę i zaczęłam brać projekty zespołowe, nawet jeśli płacą gorzej.
Raz na kwartał wchodzę w coś, gdzie jest trzech, czterech ludzi i wspólny kanał do rozmowy. Przez sześć tygodni mam z kim gadać o robocie, potem wracam do swojego.
To nie jest optymalne finansowo i świadomie na to idę.
Powiem coś, co może zabrzmieć twardo: warto oddzielić samotność od izolacji.
Samotność w pracy jest naturalna dla tego trybu i nie każdy ją odczuwa jako problem. Izolacja to stan, w którym przestajesz mieć kontakt z ludźmi także poza pracą, i to jest coś, co narasta niepostrzeżenie.
Jeśli po pracy też nie masz z kim porozmawiać, to problem nie leży w tym, że pracujesz sam.
Pani Basiu, proszę potraktować to jako sygnał, a nie jako wadę charakteru. Wielu z nas przez to przechodziło.
Osobiście zacząłem raz w miesiącu jeździć na spotkania branżowe, choć początkowo uważałem je za stratę czasu. Po roku okazało się, że to najlepiej zainwestowane popołudnia, i to nie z powodów zawodowych.